niedziela, 18 września 2016

Prolog

Daimyo kraju Ognia przechadzał się po lasku niedaleko rezydencji wraz z żoną. W pewnym momencie zauważyli leżącą na ziemi sylwetkę, a w około sporo broni. Usłyszeli również płakanie. Szybko się do niej zbliżyli i okazało się, że to rudowłosa kobieta trzymająca jakieś małe zawiniątko z którego wydobywał się płacz.  Żona Daimyo, Senna, nachyliła się nad nią.
- Halo? Co się pani stało?- spytała zmartwionym głosem.
Rudowłosa kobieta z trudem uniosła głowę i spojrzała na pochyloną nad nią postacią.
- Proszę... ratujcie moją małą Yume...- powiedziała z trudem, pokazując dziecko.
- A co z panią!?- krzyknęła Senna biorąc dziewczynkę na ręce.
- I tak umrę...- powiedziała kobieta kaszląc krwią - Proszę. Zapewnicie jej dobrą rodzinę.- powiedziała po czym jej serce stanęło.
***
Daimyo i jego żona przyjęli Yume jak własne dziecko. Ciało jej biologicznej matki spoczęło na niedalekim cmentarzu.

_____________________________
A więc jest prolog! Nie wyszedł mi tak dobry jak za pierwszym razem ale chyba jest ok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz